ADAPTACJA

 

WSZYSTKO ZACZYNA SIĘ W RODZINIE

Niniejsze opracowanie przedstawia krótką charakterystykę postaw

rodzicielskich i ma na celu pomoc rodzicom w realizacji własnego "stylu

wychowania" oraz uświadomienie, jak ważne w życiu każdej rodziny są

postawy, jak determinują emocjonalny rozwój dziecka.

Na kształtowanie się osobowości dziecka największy wpływ

wywiera rodzina, a przede wszystkim postawy rodzicielskie. Wpływ

rodziców na rozwój dziecka i stosunki wewnątrz rodziny przebiegają

dwoma torami: jako świadoma praca wychowawcza oraz jako

niezamierzone oddziaływanie.

Już potoczna obserwacja wykazuje, że nie wszyscy rodzice

ustosunkowują się w ten sam sposób wobec swoich dzieci i nie każda

postawa rodziców wobec dziecka jest równie wartościowa i korzystna

dla jego rozwoju. Można powiedzieć, że poza postawami rodzicielskimi

właściwymi, czyli pozytywnymi, stwarzającymi odpowiednie warunki

psychospołeczne dla prawidłowego rozwoju dziecka, bywają też

postawy niewłaściwe, innymi słowy negatywne, wpływające ujemnie na

ukształtowanie się jego osobowości.

Postawa rodzicielska to tendencja do odczuwania potrzeb dziecka,

myślenia o nim, to zachowania wobec niego w pewien określony sposób.

Poniżej podajemy podział na właściwe i niewłaściwe postawy rodzicielskie

wg Marii Ziemskiej *).

WŁAŚCIWE POSTAWY RODZICIELSKIE

Akceptacja dziecka, czyli przyjęcie go takim jakim jest, z jego cechami

fizycznymi, usposobieniem, z jego umysłowymi możliwościami,

ograniczeniami i trudnościami. Rodzice, którzy akceptują swoje

dziecko nie ukrywają przed nim uczucia. Kontakt z nim jest dla nich

przyjemnością i daje im zadowolenie. Akceptują dziecko, dają mu

poczucie bezpieczeństwa i zadowolenie z własnego istnienia.

Współdziałanie z dzieckiem to postawa świadcząca o pozytywnym

zaangażowaniu i zainteresowaniu rodziców zabawą i pracą dziecka.

Zachęcanie do wspólnych zajęć. Rozważne, odpowiednio do jego

możliwości rozwojowych, angażowanie w sprawy rodziców i domu.

Rodzice znajdują przyjemność nie tylko we wspólnym wykonaniu

czynności, ale także i we wzajemnej wymianie uwag, zdań, wspólnej

obserwacji.

Dawanie swobody właściwej do wieku dziecka. Rodzice w miarę

dorastania dają dziecku coraz szerszy zakres swobody i pozwalają na pracę

i zabawę z dala od nich. Mimo, że pozostawiają dziecku duży margines

swobody, potrafią utrzymać autorytet i kierować nim w takim zakresie w

jakim jest to pożądane.

Uznanie praw dziecka w rodzinie jako równych, bez przeceniania i

niedoceniania jego roli. Rodzice pozwalają na odpowiedzialność za własne

działanie, a nawet oczekują "dojrzałego" zachowania. Przejawiają w ten

sposób szacunek dla indywidualności dziecka. Kierują dzieckiem przez

podsuwanie mu sugestii. Dziecko wie, czego oczekują od niego rodzice, a

te oczekiwania są na miarę jego możliwości. Ogólnie można powiedzieć,

że rodzice przejawiający właściwe postawy wobec dziecka chętnie

otaczają je troskliwą opieką, dostrzegają i zaspakajają jego potrzeby, mają

margines cierpliwości i gotowość tłumaczenia i wyjaśniania. Łatwo też

nawiązują kontakt z dzieckiem.

NIEWŁAŚCIWE POSTAWY RODZICIELSKIE

Postawa odtrącająca dziecko, którą obserwujemy przy nadmiernym

dystansie uczuciowym i dominacji rodziców. Dziecko jest dla nich

ciężarem i nierzadko poszukują oni instytucji, która przejęłaby ich

obowiązki i uwolniła od tej niewygody, ograniczającej np. ich swobodę lub

możliwość robienia szybkiej kariery.

Postawa unikająca, którą charakteryzuje ubogi stosunek uczuciowy

w stosunku do dziecka lub wręcz obojętność uczuciowa rodziców.

Obcowanie z dzieckiem nie sprawia im przyjemności, a czasem bywa

odczuwane jako trudne. Wówczas ludzie są bezradni i nie wiedzą co z nim

robić. Kontakt z dzieckiem jest luźny, albo pozornie dobry i maskowany

poprzez obdarzanie dziecka prezentami, dawanie mu nadmiernej swobody.

Charakterystyczną cechą tej postawy jest także brak zainteresowania

rodziców sprawami dziecka i równocześnie angażowanie go w zajęcia i

sprawy rodziny i domu.

Postawa nadmiernie chroniąca - podejście do dziecka jest wtedy

bezkrytyczne, a ono samo uważane jest za wzór doskonałości. Ten typ

postawy zawiera takie postawy cząstkowe, jak np. traktowanie dziecka

jako maleństwa, przesadną opiekuńczość i nadmierną pobłażliwość,

niecenienie możliwości dziecka, rozwiązywanie za niego trudności,

niedopuszczanie do samodzielności. To postępowanie uzależnia dziecko

od matki (ojca) i ogranicza swobodę, a także izoluje społecznie dziecko

(na przykład od rówieśników), obserwuje się również nadmierne

zaabsorbowanie jego zdrowiem.

Postawa nadmiernie wymagająca - ten typ złożonej postawy

rodzicielskiej występuje, kiedy rodzice są nadmiernie skoncentrowani

na dziecku, a jednocześnie posiadają cechy dominacji. Przy tej postawie

jest ono zmuszane do działań, które mają prowadzić do osiągnięcia

wytworzonego przez rodziców wzoru dziecka jakie chcieliby posiadać, bez

liczenia się z jego indywidualnymi cechami i możliwościami. Rodzice z

góry zakładają dostosowanie się dziecka do stawianych wymagań, a ono

znajduje się pod presją aby dorównać idealnemu wzorowi.

W literaturze od lat ugruntowany jest pogląd, że dla zdrowia

psychicznego i rozwoju osobowości dziecka ważne jest nie tylko

bezpośrednie postępowanie rodziców, ale przede wszystkim ich

odczucia i postawy. Dobre relacje rodzic - dziecko to przede wszystkim:

interesowanie się sprawami dziecka, ciągłe mobilizowanie się, by znaleźć

czas na bezpośredni z nim kontakt w postaci niezwykle wzmacniających

uczuciowo rozmów. Warto zachęcać dziecko do mówienia o sobie, o

swoich przeżyciach, zwierzania się ze swoich kłopotów. Jeżeli nasze

relacje z dzieckiem będą właściwe, to nawet prymitywne, a czasem

niewłaściwe środki wychowawcze w rodzaju "krzyku lub klapsa" nie

przyniosą ujemnych efektów. I przeciwne, nawet najbardziej subtelne i

skomplikowane metody zawiodą wówczas, gdy nasz stosunek do dziecka

będzie wrogi bądź obojętny.

Opracowanie na podstawie "Postawy rodzicielskie" - M. Ziemska, W.P.,

Warszawa 1973

 

 

 

--------------------------------------

Dziecko idzie do przedszkola

- adaptacja rodziców

 

Jeżeli  twierdzisz,  że mi ufasz  -  ufaj  mi  całym sobą.  Ufaj  mi –  naprawdę.

Potrzebuję Twojej wiary we mnie. Ona unosi moje skrzydła.

Ty, moja mądra, dorosła Mamo we mnie wierzysz;

Ty, dorosły, potężny Tato –  ufasz, że dam radę,

więc ja – Wasz malutki syn, Wasza mała córeczka – PORADZĘ SOBIE.

Otoczony Twoimi ciepłymi zapewnieniami odnajdę w sobie siłę do tego, by sobie poradzić. Otulony Twoim wsparciem, Twoją pewnością i wiarą we mnie – będę latał…”

Katarzyna Wnęk – Joniec  ‘Nie przydeptuj małych skrzydeł


 

Wasze dziecko idzie do przedszkola…. Tak postanowiliście. Nie zawsze była to  łatwa decyzja. Jest w Was, Rodzicach wiele niepewności, obaw i pytań, które chcielibyście zadać: Czy Wasza córeczka, syn da sobie radę?  Czy  w przedszkolu ktoś odpowie na jego potrzeby?  Jak sobie radzić z jego płaczem?  Jak pomóc mu w rozstaniach… Czy to będzie dobre dla niego miejsce?

Jeżeli podjęliście decyzję, rozpatrzyliście ją i wiecie, że jest przemyślana – przyjmijcie zasadę, że raz podjęta – bez gruntownego przeanalizowania, nie ulegnie zmianie. Nie zastanawiajcie się nad nią więcej, nie rozpatrujcie wielokrotnie. Ciągłe zadawanie pytań sobie i innym nie będzie służyć dobrze  Wam, ani dziecku – wprowadzi zamęt i niejasność, obciąży Was wewnętrznie i bardziej rozdrażni.

 

Jak przetrwać adaptację?
 

Adaptacja  oznacza przystosowanie do nowych warunków, poradzenie sobie, zgodę na zmianę. Adaptacja dotyczy przede wszystkim Rodziców, ponieważ małe dziecko naśladuje i uczy się od nich. To istotny element wychowania. I nawet, gdy jeszcze nie umie mówić, mało rozumie – obserwuje rodziców i powtarza ich zachowania, gesty, miny, odczytuje mowę ich ciała – i naśladuje ją.

Wasz syn, Wasza córeczka dobrze Was znają i trafnie rozpoznają Wasze nastroje. Dlatego, jeśli płaczesz, ono będzie także płakać. Jeśli w Tobie jest napięcie, Twoje dziecko nie  będzie spokojne. Zanim pomyślisz  o adaptacji dziecka – pomyśl o swojej adaptacji i o swoich emocjach. To jest przede wszystkim Twój problem – i Twoje zadanie.

Wasze dziecko idzie do przedszkola, by miało kontakt z innymi maluchami lub idziesz do pracy, wychowujesz drugie, małe dziecko, czy też potrzebujesz odpoczynku. Ważne jest, jak sobie z tym radzicie, co odczuwacie, jakie emocje dochodzą do głosu. Decyzja o oddaniu dziecka do przedszkola jest decyzją często trudną, nie tylko ze względu na uczucia dziecka, ale również nasze. Towarzyszy nam lęk, jesteśmy poddenerwowani, czujemy się winni. Zwłaszcza, kiedy brakuje nam wsparcia, gdy musimy lub chcemy wrócić do pracy, gdy bliscy zapewniają, że to zła decyzja. Wówczas należy posłuchać siebie – swoich przekonań i racji. Niepewność pojawia się niemal zawsze, gdy powierzamy nasze dziecko innym osobom. Niepokój, rozdrażnienie, smutek to kolejne emocje, które możemy poczuć w sytuacjach rozłąki z dzieckiem. Ważne jest to, że masz prawo czuć to, co czujesz, masz prawo tak reagować.

 

Naturalne jest, że sytuacja rozstania jest trudna dla obu stron, ale to dorosły powinien uporządkować swoje uczucia, by móc prowadzić swoje dziecko. To Ty musisz odnaleźć w sobie siły, by stać się dla niego oparciem w tej sytuacji.

Może jedno z Was przeżywa rozstanie z dzieckiem szczególnie mocno… Uczucia są dobre, lecz gdy są zbyt intensywne, przesłaniają nam to, co ważne, nie pozwalają spojrzeć na sytuację z boku. Pozostawienie Maluszka w żłobku jest niewątpliwie wyzwaniem i zadaniem dla całej rodziny. To ona powinna być wsparciem tej dla osoby, której najtrudniej pogodzić się z rozłąką z dzieckiem. Zamiast wyrzutów i pouczeń, osoba ta powinna usłyszeć zapewnienie o ich obecności, mieć możliwość szczerej rozmowy. Takiej, która zamiast lekceważenia uczuć i nastroju przygnębienia, da wsparcie i zrozumienie. To zadanie dla mądrego męża, ale także dla babci, dziadka, cioci. Jeśli wsparcia nie możemy uzyskać wśród najbliższych, dobrze jest, by poszukać go wśród znajomych lub u innych rodziców.


 

Otoczenie wyrozumiałością w tym czasie jest szczególnie ważne. Bo – jeżeli Ty je otrzymasz, będziesz umiał/a poradzić sobie lepiej ze swymi uczuciami, a tym samym będziesz mógł/a pomóc swojemu dziecku.

 

 

 

 

 

Dziecko idzie do przedszkola

– adaptacja dziecka

Jeśli chcesz pomóc dziecku w procesie adaptacji przedszkolnej, pamiętaj:

  • --- jeśli mówisz dziecku “poradzisz sobie”, nie płacz przy nim, nie pokazuj mu swoich łez:
    jeżeli zapewniasz je, że da sobie radę, że w tym miejscu będzie mu dobrze, wierz w to, co mówisz. Nie rozważaj co złego może się zdarzyć, nie pokazuj zatroskanej twarzy.
    Nie zapewniaj swojego dziecka rankiem, że w przedszkolu będzie szczęśliwe, równocześnie wieczorem opowiadając przy nim, o swoich lękach i niepokojach. Bądź wierny/a temu, co do niego mówisz. Rozumienie wyprzedza mówienie, więc nie pozwól, by mały człowiek  usłyszał to, czego nie powinien. Nie uwierzy wówczas Twoim ciepłym zapewnieniom, a Ty będziesz się dziwić, dlaczego tak bardzo protestuje

  • --- pozwól dziecku płakać:
    bo płakać prawdopodobnie będzie, ponieważ jest to reakcja naturalna. Dlatego nie czyń płaczu jedynym wyznacznikiem jego samopoczucia w przedszkolu, np. Moje dziecko dziś płakało, więc jest oczywiste, że jest mu tam źle. To nieprawda. Mały człowiek, zwłaszcza gdy nie potrafi mówić, ma prawo płakać. W ten sposób komunikuje się z nami. Płaczem opowiada o swoich potrzebach, o napięciu, jakiego doświadcza, o swoich uczuciach. Płacze, by dać znać innym, że czuje, że jest, że chce być zauważony. Pozwól mu płakać – to jedyny sposób dla małego dziecka, aby pozbyć się nadmiaru emocji.
    Jeżeli chcesz pomóc dziecku, nie mów wiele na ten temat, nie uspokajaj za bardzo , nie uciszaj na siłę. Nie lekceważ jednak jego potrzeb, ani nie krytykuj, raczej posadź maluszka na kolanach i mocno przytul. Często słowa bywają niepotrzebne, a samo przytulenie wystarczy, by dać dziecku wsparcie. Przestanie płakać, ponieważ poczuje, że je rozumiesz

  • --- pozwól dziecku się zmienić:

dla małego dziecka wszelkie zmiany często związane są z niepokojem, dlatego może je mocno odczuwać. Ma prawo do tego, by je przeżywać i wyrażać. Gdy zacznie przychodzić do przedszkola, mogą pojawić się w jego zachowaniu elementy, których wcześniej nie było, np:
- może budzić się w nocy, choć dotąd ją przesypiał
- może chcieć spać z Wami, mimo, że spał już we własnym łóżeczku
- może wrócić do noszenia pampersa, pomimo, że już go nie potrzebował
- może nie chcieć jeść
- może częściej płakać
- może domagać się noszenia na rękach przez cały czas obecności z Wami
- może okazywać swoje przywiązanie w sposób szczególny tylko jednej tylko (np. mamie)
- może pojawić się więcej oznak protestu, skierowanego także w stronę rodziców
- może nie słuchać poleceń i próśb
- może zacząć okazywać swoje niezadowolenie bijąc lub popychając
- może przejawiać niechęć do wyjścia z domu, do osób dotąd akceptowanych bez zastrzeżeń
- może zacząć chorować
- w zachowaniu dziecka mogą pojawić się  dziwne przyzwyczajenia, np. ukochaną przytulanką z dnia na dzień stanie się pieluszka lub poduszeczka

  • ---- pozwól dziecku na protest:
    na jego sposób opowiadania Wam, co się z nim dzieje. Zmiany, w okresie adapracji przedszkolnej, mają prawo się pojawić. Są oznaką tego, że dziecko się rozwija i zauważa, że w jego życiu coś się zmieniło.
    Gdy my – dorośli, np. rozpoczynamy nową pracę, w naszym funkcjonowaniu także zmienia się wiele. Dla małego dziecka, które przez pierwsze lata swojego życia było tylko z mamą, babcią lub opiekunką w domu, wejście w świat przedszkola oznacza zazwyczaj pierwszą, tak dużą zmianę.

Jako mądrzy Rodzice pozwólcie mu na dorastanie do tej zmiany na swój własny sposób i w jego własnym tempie. Wasze dziecko ma do tego prawo.

Jeśli będziecie go wspierać, dawać mu dużo czasu w domu, bawić się i przytulać – emocje i nietypowe reakcje wkrótce wrócą do normy. Pozwólcie na dziwne, czasami niepokojące zachowania Waszego dziecka. Nie są one, jak często uważamy, oznaką cofania, pogorszenia jego stanu. Są znakiem rozwoju. Znakiem tego, że nasze dziecko coraz lepiej rozumie otaczający świat i odpowiada na niego w sposób, w jaki potrafi.

Te reakcje miną – czasem po kilku tygodniach, czasem po dwóch miesiącach. Wasze dziecko, poradzi sobie z nową sytuacją i swoim niepokojem. Panie – ciocie w przedszkolu będą robić wszystko, by mu to ułatwić. Ale to Wy, jego opiekunowie, swoim spokojem, pewnością, możecie pomóc mu najbardziej.

 

Dziecko idzie do przedszkola

ile trwa adaptacja przedszkolna

To, w jaki sposób dzieci reagują  na rozstanie z rodzicami zależy od tego, czy mają np. kilkanaście miesięcy, czy trzy lata. Dużo łatwiejsze dla dziecka jest rozstanie, gdy jest ono bardzo malutkie, natomiast trudniejsze staje się, kiedy rozumie więcej, gdy zdaje sobie sprawę z konieczności rozłąki i przebywania bez Mamy i Taty.

Czas adaptacji przedszkolnej jest różny dla różnych dzieci i zależy od wielu czynników.

 

Wynosi od kilku tygodni, do dwóch, trzech miesięcy. Pamiętajmy jednak, że dzieci nie są jednakowe i nie możemy ich porównywać ze sobą, choć będą w tej samej grupie. Może nie łączyć ich nic, poza rokiem urodzenia. Zatem fakt, że Piotruś chętnie chodzi do przedszkola, chociaż jest w nim dopiero od dwóch tygodni, nie znaczy wcale, że Karolinka potrzebuje także czternastu dni, by poczuć się tam jak u siebie.

Być może Twoje dziecko będzie powoli oswajać się z dziećmi, z przestrzenią, z rozkładem dnia – jest to jego prawo. To my, dorośli musimy pamiętać o tym, że dzieci rozwijają się w różnym tempie.

W ciągu pierwszych tygodni czy miesięcy, poniedziałki mogą być szczególnie trudnym dniem dla dziecka. Musi wtedy ponownie przechodzić przez proces rozstawania, co po dwóch dniach spędzonych w otoczeniu znanych osób i ciepłej rodziny, może stać się znowu wyzwaniem. Podobnie wygląda powrót maluszka do przedszkola po chorobie. Jeśli trwała ona dłuższy okres, proces Waszej i jego adaptacji może rozpoczynać się od nowa.

 

 

Autor artykułu ;

Katarzyna Wnęk Joniec

 

Theme by Danetsoft and Danang Probo Sayekti inspired by Maksimer